Magia słów…

… czyli poszukujemy idealnej nazwy dla naszego Centrum.

Burza mózgów i eksplozja pomysłów – tylko tak można nazwać proces, w którym aktualnie braliśmy udział w ostatnich tygodniach.

Chcemy zabrać się za zmienianie kawałka świata na lepsze. Jaka więc powinna być idealna nazwa dla naszego Centrum? 

To pytanie zadawaliśmy sobie od początku naszej współpracy. Miejsce, które pragniemy stworzyć, będzie wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju. Dlatego też musi mieć równie wyjątkową nazwę. Powinna łączyć w sobie ciepło opieki, którą otoczymy naszych podopiecznych, oraz nutę profesjonalnego wsparcia, którym obdarzymy wszystkich rodziców. 

Pomysłów było mnóstwo i wciąż przychodziły do głów nowe propozycje, żadna jednak nie była tą jedną, właściwą. Aż przyszedł ten dzień, gdy przyszła inspiracja. Skąd? Z plakatu grupy muzycznej, na której widniał wielki napis: KONIEC ŚWIATA. Wielu rodziców właśnie tak myśli, gdy otrzymuje diagnozę dotyczącą zdrowia swego dziecka – “to koniec świata”…, a my się temu sprzeciwiamy. To nie koniec świata – to POCZĄTEK ŚWIATA! Trochę innego niż planowaliśmy, bardziej wymagającego, z przeszkodami o wysokości Mount Everest, emocjami głębokości Bajkału i z cierpliwością nieskończonej Sahary

Cały świat w jednej rodzinie… Zgadzacie się?